
Patrząc na ilość motocyklistów jeżdżących na co dzień w zwykłych spodniach można mieć wrażenie, że dla wielu wymagana granica bezpieczeństwa kończy się na pasie. A przecież nie darmo pradziadowie mawiali, że najcenniejszą skórę ma się na pupie. Może więc zamiast ryzykować własnym skarbem należałoby zafundować sobie dodatkową warstwę skóry, chroniącą dolne kończyny?
Wybór skórzanych spodni wcale nie musi oznaczać tragedii dla naszego portfela. Wystarczy bliżej zainteresować się ofertą polskiego producenta z Lublina. Firma Tarbor ma w swojej ofercie przeszło piętnaście modeli skórzanych spodni motocyklowych, które zadowolą każdego posiadacza jednośladu. My zdecydowaliśmy się na wybór modelu S-07 łączącego w sobie klasyczne cechy pełnych spodni skórzanych z nowoczesną kolorystyką i ciekawym wykończeniem.
Klasyka z odrobiną fantazji…
S-07 to spodnie wykonane ze skóry bydlęcej o grubości 1,2mm. Pomimo bardzo przystępnej ceny już w standardzie otrzymujemy pełny zestaw ochraniaczy. Ochraniacze znajdują się nie tylko na biodrach (zaszyte na stałe w dwóch kieszonkach po każdej stronie) ale również potężny, nijako podwójny ochraniacz na kolanach. Jego pierwsza warstwa to umiejscowiony na stałe (zaszyty) elastyczny ma
teriał. Dopiero po wewnętrznej stronie, w kieszonce podszewki umieszczono standardowy piankowy ochraniacz. Zewnętrzna warstwa jest na tyle gruba, że nawet po wyjęciu piankowego ochraniacza ma się wrażenie, że kolana są tam całkowicie bezpieczne.
Wizualnie spodnie prezentują się nienagannie. W kolanach oraz części tylnej spodni umieszczono elastyczne wstawki ułatwiające chodzenie. Szwy są dokładne i bardzo mocne. Nigdzie nie znaleźliśmy niedociętych nici czy zgubionego ściegu. Całość bardzo ładnie wykończono jasnym paskiem wszytym na zewnętrznych krawędziach nogawek. Również wnętrze spodni zostało wykonane nienagannie. Miła w dotyku i miękka podszewka zdecydowanie podnosi komfort użytkowania.
Spodnie zdejmij, spodnie włóż!
Osoby przyzwyczajone do wciągania tekstylnych spodni na cywilne portki będą musiały zmienić przyzwyczajenia – skórzane spodnie tego typu zakłada się na gołe ciało (tzn. na bieliznę) i każdy inny sposób byłby zbrodnią i zaprzeczeniem sensu wyższości klimatycznych skóry.
Pomimo dość obcisłego kroju S-07 zakłada się lekko i przyjemnie. Podszewka co prawda nie jest wyjątkowo „poślizgowa”, ale dzięki dokładnemu przyleganiu do skóry nie utrudnia wkładania. Pierwszy opór napotykamy dopiero w okolicach kolan – potężny ochraniacz na tyle zwęża prześwit nogawki, że stopa zahacza o kieszonkę piankowego ochraniacza. Ale bez obaw – „wejście” do kieszonki ochraniacza umieszczono od dołu i nie ma obaw, że przy zakładaniu coś się tam rozerwie. W pasie spodnie trzymają się perfekcyjnie. Gumowy ściągacz obszyty wokół talii dobrze dopasowuje się do brzucha, bez konieczności hodowania w tym celu mięśnia piwnego. Zapięcie również należy uznać za poprawne – zatrzask plus haczyk w zupełności wystarczą. Szerokość nogawek reguluje długi zamek. I tu można w zasadzie postawić jedyny minus dla S-07. Uchwyt zamka po zapięciu nogawek wystaje o około 1 cm za nisko, ale to wystarczy, aby w wysokich motocyklowych butach czuć ucisk suwaka.
Praktyka czy snobizm?
Jeśli ktoś szuka w tych spodniach praktycznych zalet w codziennym użytkowaniu w porównaniu
do spodni tekstylnych to może być nieco rozczarowany. Użytkownik do dyspozycji ma dwie kieszenie, ale ich pojemność jest wyjątkowo symboliczna. To chyba raczej schowek na zapalniczkę lub pojedynczy klucz.
Natomiast w każdym innym aspekcie S-07 wygrywają z odzieżą tekstylną. Pomimo skromnego systemu wentylacji (spodnia strona nogawki na wysokości ochraniaczy kolan) wewnątrz panują komfortowe warunki. W tych spodniach absolutnie nie jest gorąco – bez względu na to czy jedziesz w mieście, lecisz na trasie czy siedzisz w knajpie z kolegami. O warunkach jezdnych nie ma sensu długo dyskutować. Skóra to skóra, a więc aerodynamika perfekcyjna, żadnego hałasu trzepocących nogawek i brak przedmuchów wiatru. W końcu znalazłem też spodnie, które bez względu na intensywność opadów pozostają w środku suche.
Inwestując w S-07 trudno mówić, że to snobistyczny wydatek. W cenie 560 zł trudno zazwyczaj dostać porządne markowe spodnie tekstylne. Spodnie takie to również inwestycja na długie lata – tutaj nie ma co się zmechacić czy przepalić od kontaktu z wydechem.
A może w wojnie tekstylno-skórzanej czas wypracować kompromis? Kurtka tekstylna a spodnie skórzane…
Cena 560 zł
Spodnie do testu przekazała firma
Tarbor
ul. Żelazna 26 20-342 Lublin
tel/fax: (081) 74 409 49
sklep@tarbor.lublin.pl